Przywrócone życie
Spała głęboko pogrążona w swoim śnie, kiedy nad nią, nad talią jeziorka wszystko tętniło życiem. Spała już tak pięć lat na dnie błękitnego jeziorka otoczona przez równie piękne błękitne kryształy, które unosiły jej ciało w wodzie, tak aby nie wyłaniało się ono na powierzchnię. Można by rzec, że jej ciało znajdowało się nieco wyżej niż same dno owego jeziorka. Ona jako jedyna w tym momencie cierpiała tak bardzo, jak tylko się dało... Straciła już wszystko co mogła stracić najcenniejszego - dom, rodzinę i przyjaciół innymi słowy życie... Zdążyła tylko im, jej małym skarbom powiedzieć "Kocham Was, bądźcie grzeczni", po czym ich opuściła zostawiając samych. Nic nie mogło opisać jej cierpienia w tym dniu, kiedy zostawiła ich oddając się w ręce Boga, który nagle skradł jej życie...
Będąc tam, gdzie ponoć wszystko jest piękne zawarła z tym, którego wszyscy wychwalają układ wykrzykując: "Proszę Cię Boże daj mi szansę wychować moje dzieci!". Bóg był pod wrażeniem tego, że ktoś może być nieszczęśliwy w Jego królestwie, był pewny, że coś takiego nie może się zdarzyć, a jednak... znalazła się taka osoba, która wręcz zatopiona w rozpaczy w imię miłości do dzieci błagała o powrót na Ziemie. Bóg zaciekawiony takim obrotem spraw zaproponował zasmuconej matce układ, który mówił: "Możesz opuścić moje królestwo z namiastką mojej mocy, ale tylko do czasu, gdy twoje dzieci ukończą lat 16. Wtedy nie zważając na nic powrócisz tu jako moje dziecko, które wezwałem do siebie. Jednakże to nie wszystko... Moc którą otrzymasz będzie służyła twemu dalszemu istnieniu wśród ludzi. Bez tej mocy ludzie z twego miasteczka nie będą wstanie Cię zobaczyć, ani usłyszeć. Będziesz jak duch, który zaraz po wyczerpaniu mocy znika. Nie wolno Ci również opuścić miasteczka, gdzie żyje twoja rodzina, ponieważ będziesz żyć tylko dla swych dzieci, które tak bardzo kochasz. w przeciwnym wypadku natychmiastowo wrócisz na me ziemie...". Mocno zdesperowana kobieta zaakceptowała układ dziękując z całego serca Bogu za jego dobroć, po czym opuściła królestwo Boże udając się do swojego świata, gdzie upłynęło minione pięć lat.
No i nowy blog
Pozdrawiam Nibea
PIERWSZA!!!!*.*
OdpowiedzUsuńI: Nie podniecaj się tak...
b:O.O CO TY TU ROBISZ???!!!
I:=_= Siedzę i patrzę na Ciebie.
b:T.T A myślałam, że chociaż na tym blogu się od ciebie uwolnięTT.TT
S: A ode mnie?
b: Q.Q TY TEŻ!!!???? Nie ważne Prolog cudny*.* Skoro te opowiadanka są oparte na twoich snach to masz wybujałą wyobraźnię!!!^^ (jak Ja XD) Liczę na więcej, więcej i WIĘCEJ!!!!!
M: Uzależniła się od twoich opowiadań...
b:Q_______________________Q M-MADARA????!!!!!
M: We własnej osobie gwiazdko^^
b:^W^
I&S:>.< Po co tu przylazłeś?!
M: Do gwiazdki *obejmuje mnie ramieniem i całuje w policzek*
b:^////////////^
I&S:@___________@
b: he, he, he. Więc masz fanów *pokazuje siebie i chłopców*, którzy z niecierpliwaścią czekają na nowe wpisy.^^
All:NOWYCH SNÓW ŻYCZYMY I WENY DO PISANIA O NICH!!!^^